KILKA
RECENZJI
MOICH PRAC

Prawdziwej sztuki nie trzeba nazywac, należy ją poczuć. Tak właśnie się stało gdy pierwszy raz zobaczyłam prace Roberta. Obrazy te naturalnie wkomponowują się w przestrzeń i dają poczucie pełni w domowym zaciszu i nie tylko tam. Dziękuję za ten kawałek prawdziwej sztuki.

W naszych wnętrzach pojawiają się nie tylko długo wyszukiwane dodatki, ale także sztuka. Szczególną słabość mam do obrazów Roberta. Pozostawiają jakąś taką niezwykłą przestrzeń do interpretacji i niemalże przenikają do kodu genetycznego mieszkania, tworząc z nim jedność. Za nami kolejna realizacja ZEN IN JAPAN, w której znalazł się obraz, ubrany w czerń. Z bliska wygląda jak popękana i spalona lawą wulkaniczną skamielina i mimo swego chłodu, emanuje spokojem i daje mi niemalże medytacyjne doświadczenia, gdy z nim obcuję.

















